poniedziałek, 26 października 2009

MLM - marketing sieciowy, network-marketing

W naszym kraju w marketingu sieciowym pracuje już 750 tys. Polaków. Jak podaje gazeta :”Wprost” ubiegłoroczne obroty marży sięgnęły 2,2 mld zł. Zaletą Network marketingu, czyli inaczej marketingu sieciowego lub Multi- level marketingu –MLM jest to, że wynagrodzenie sprzedawcy jest uzależnione nie tylko od liczby sprzedanych produktów, lecz również od wyników jaki osiągają członkowie jego struktury. Sprzedaż bezpośrednia i Network marketing często nazywa się małymi biznesami dla wszystkich . Tu każdy może spróbować swoich sił. Tu nie ma bata nad głową w postaci wymagającego szefa, tu trzeba wielkiej samokontroli aby osiągnąć sukces a wraz z nim finansowa niezależność. MLM i sprzedaż bezpośrednia to dobry pomysł na odnalezienie się na rynku pracy w trudnych ekonomicznie czasach, to szansa dla ludzi dotkniętych bezrobociem, a także dla tych, którzy na emeryturze ciułają grosz do grosza, aby starczyło do kolejnej wypłaty należności z ZUS-u. W ostatnich miesiącach coraz więcej ludzi rejestruje się do bezpośredniej sprzedaży, bo dochody ze struktury MLM-u mogą wynosić od 100zL do znacznie większych sum miesięcznie zarabianych w zależności od wiedzy i utworzonej bazy. Nie zwlekaj, nie zastanawiaj się, szkoda czasu, szkoda zmarnowanych lat.
Napisz do mnie na adres: sobczyska.barbara2@gmail.com , albo zadzwoń na Skype :barbara.sobczynska (obecna przy komputerze od godziny 17)

piątek, 25 września 2009

Jak jony ujemne wpływają na nasze życie.....



Poranna pobudka, budzi mnie dzwonek mojej komórki specjalnie ustawiony tak bym za wcześnie się z łóżka nie zrywała, ponieważ szczególnie rankiem, ciągle jeszcze pamiętam, iż muszę iść do szkoły - a minęły już dwa lata mojego zasłużonego odpoczynku. Na wpół przytomna otwieram oczy z trudem sobie uzmysławiając, że tak naprawdę nigdzie nie muszę iść.... Ręka bezwiednie sięga po piloty, włączam telewizor .... Przez chwilkę obserwuję redaktora prowadzącego codzienne wiadomości.... wsuwam na nogi kapcie i wędruję do łazienki. Po drodze przeglądając się w lustrze- kurczę znów fryzura nie wytrzymała nocnego maglu. Po porannej toalecie oczywiście w ruch idzie lokówka elektryczna i w parę minut włosy należycie ułożone nie sterczą w różne strony . Teraz kuchnia, poranna kawa i woda w czajniku elektrycznym zagotowana, aby szybciej....aby można było spokojnie w fotelu usiąść i wysłuchać najnowszych wiadomości zaczynającego się dnia.... Woda bulgocze, już gotowa kawa, ach...... jeszcze w mikrofali podgrzewa się mleko z lodówki do płatków kukurydzianych . Wszystko gotowe....śniadanko dymi na stole....... można spokojnie usiąść i dokończyć rytuał dnia codziennego.
Ileż ludzi tak właśnie rozpoczyna dzień dając sobie już na starcie olbrzymią dawkę jonów dodatnich produkowanych przez wszystkie urządzenia elektryczne znajdujące się w naszym domu. Trudno byłoby żyć bez nich,dla mnie to niewyobrażalna sprawa.. Ta cudowna technika ułatwia życie każdej kobiecie .... tylko pamiętajmy i o tym, że tak naprawdę ułatwiając doprowadzamy nasz organizm do rozpaczliwego stanu ....
Ja dzisiaj jestem bezpieczna, ponieważ zawsze mam przy sobie jony ujemne zawarte w zielonym pasku z turmalinu w który zaopatrzone są podpaski i wkładki higieniczne firmy Winalite.
W następnym poście napiszę o tym jak wpływają na nasz organizm jony ujemne i dodatnie.

niedziela, 20 września 2009

Jak aniony w głowie zakręciły

siedziała skurczona w fotelu, obejmowała rękoma to głowę, to bolące kolana, to znów kręgosłup delikatnie masowała ....... Poranna kawa stygła w filiżance, a bezmyślny wzrok nieprzytomny z bólu błąkał sie po pokoju raz po raz zerkając na program telewizyjny. Mijały minuty, mijały godziny a kobieta siedziała nadal nie mogąc się zmusić do zrzucenia szlafroka i założenie porządnych ciuchów, aby wyjść do ludzi. Tylko niebieska smużka dymu papierosowego nieustannie snuła się po pokoju i wciskała się we wszystkie jego zakątki .........Na nic zdawała się motywacja, na nic usilne wmawianie sobie ,że wszystko jest okey, na nic jedna za drugą tabletki przeciwbólowe wysupływane z kolejnych listków opakowań......... wszechobecne zniechęcenie , wszechobecne kłopoty do gleby jak alkoholika rzucały. Życie jednak zmusza do aby wykonać jakąkolwiek czynność , wiec podniosła swoje obolałe członki i z e złością zaczęła wypełniać powinności dnia codziennego
Tak było jeszcze kilka miesięcy temu ........ zanim poznała smak anionów. Dzięki koleżance z Nowego Jorku z którą często na Skype rozmawiała zrozumiała, że musi coś w życiu zmienić, tak dalej być nie może....O tym jednak opowiem w następnym poście do lektury którego serdecznie zapraszam